-
Piątek, 15 maja 2009
-
[prawawolna.pl](s) Jak zgłosić szkodę i uniknąc problem
-
-
Środa, 23 lipca 2008
-
W ciagu 5 dni zrobilismy 1200-1300 km, z czego okolo 100 na piechote. Jednakze: Mission not complete.
-
Po przeczytaniu newsow o opadach w gorach utwierdzamy sie w przekonaniu ze rezygnacja z dalszej drogi to byl dobry pomysl. Tymczasem minelismy Katowice.
-
Druga klasa w TLK daje rade. Tylko konduktor sie gdzies schowal i nie ma gdzie biletow kupic.
-
Pedzimy do Krakowa z zawrotna predkoscia 10 km/h.
-
Jedziemy do Krakowa. Tym razem normalnym autobusem. Ale nie wolno z plecakami ani jesc w srodku. Plus dla PKP.
-
Pizza w Sanoku
-
Stalo sie, koniec dreptania. Jedziemy ogorkiem do Sanoka. Jak tam nie bedzie bankomatow to zamieszkamy na ulicy ^_^
-
Na przystanku w Komanczy smierdzi szczochami. Deszcz pada.
-
Zimno i pada, zimno i pada!
-
-
Wtorek, 22 lipca 2008
-
Zergu: Poparzylem sobie podniebienie zupa "brokulowa z pietruszka", ktora sklada sie glownie z ziemniakow i kukurydzy a na opakowaniu ma marchewke
-
Zergu: Buty mi smierdza jakbym w nich gnoj przerzucal. Pomysly jak je w ciagu nocy wysuszyc po praniu poprosze przez SMS, o wkladaniu papieru wiem :)
-
Na granicy Bieszczad rozwazamy przeprofilowanie wyprawy.
-
Dzisiaj sie nauczylismy, ze brod po deszczu moze sie zmienic w rzeke, straznicy graniczni sciemniaja a warszawiacy w bialych jeepach to buraki
-
Znowu deszcz, znowu bloto. I do tego jeszcze kontuzja.. Przestaje nam sie to podobac.
-
Wylotówka na Komańczę
-
-
Poniedziałek, 21 lipca 2008
-
Dzieki panu niedzwiedziowi kawalek trasy pokonalismy szybciej niz zwykle :)
-
A mogliśmy być na Majorce ;-)
-
Pogoda zmienna jest, losowa. Znowu leje.
-
Polskie Towarzystwo Toczenia Klocka
-
Placek po bieszczadzku, ale tylko dla padlinożerców.
-
Docisnelismy do Cisnej. 12 km na liczniku, ale do Komanczy sie chyba dzisiaj nie dotoczymy
-
Wczoraj ciagle zmienialismy koszulki na bluzy, dzisiaj na peleryny. Ale tam gdzie idziemy ma mniej padac. I podobno maja wiecej Internetow.
-
<nutki>Ciagle pada...</nutki>
-
Wstalismy, a tu leje.
-
-
Niedziela, 20 lipca 2008
-
Schronisko w Kalnicy. Od wody po dvd za 17.70. Trasa ponad norme. Wszystko boli. Dobranoc. A, PTTK fiuty.
-
Czarny szlak jest chujowy. Battery low.
-
Zergu: uczciwego znalazce prosze o zwrot okularow, leza gdzies kolo Ustrzyk. A baterie na wykonczeniu. W przypadku braku transmisji: ^zergu
-
Czerwonemu szlakowi juz podziekujemy. Idziem na czarny. Prawie 18 km na liczniku.
-
Kiepsko z zasiegiem
-
7.5 km. 1297 m npm. Najwyzszy szczyt Poloniny Carynskiej.
-
Bieszczady: robale, błoto i piździ gorzej niż w kieleckiem. Ale widoczki niczego sobie.
-
podziwiamy widoczki na poloninie carynskiej
-
Wycieczka start
-
Doba hotelowa w stodole sie konczy. Sluchamy koncertu ptakowo-kogutowego.
-
-
Sobota, 19 lipca 2008
-
Dzien zerowy zakonczony w stodole za 3 zl. Za 8h ruszamy. #dobranoc
-
ZXC nawet ze stodoły klika
-
Placki ziemniaczane po bieszczadzku
-
W bieszczadach disco polo ciagle na topie
-
Stalo sie, dojechalismy.
-
Sanok. 30 min postoju. W PKP tego nie maja. Do tego tutejszy zurek bez kielbasy jest z kielbasa.
-
"Pojdz do Jezusa"
-
Ogorek na szczescie pustawy. Siedzimy wygodnie. Tylko brak kibelka podnosi poziom adrenaliny.
-
Veolia Trasport FAIL. Znizki studenckie sa, dopoki nie zadeklarujesz zakupu biletu.
-
Przesiadka w ogorka i heja w Bieszczady.
-
Rzeszow. Przepraszam, ktoredy do Ustrzyk?
-
Prawdziwy człowiek gór
-
Przedzial zapchany, w PKP nic dobrego to nie oznacza.
-








